Blog powstał z miłości do piękna.
A że nie istnieje definicja piękna, to postaram się je przedstawić w kobiecości
i zmysłowości.
Z codziennego naszego ubioru, to właśnie bielizna najbardziej podkreśla kobiecość, a ponieważ uwielbiam koronki, jedwabie i kaszmir, to postanowiłam podzielić się z Wami odczuciami i wrażeniami przy każdym swoim kolejnym zakupie bielizny.
Serdecznie zapraszam.

NIEDOCENIONE WŁAŚCIWOŚCI CZEKOLADY!

Dobra wiadomość dla łasuchów, ale nie tylko! Badania ostatnich lat przynoszą rewolucyjne wnioski na temat tej smacznej przekąski. Mowa jest o gorzkiej czekoladzie, która swój cierpki smak zawdzięcza dużej zawartości kakao. W zależności od gatunku może w niej być od 70 do 99% kakaowego ziarna. W jej składzie znajduje się wiele składników, które mają zbawienne właściwości dla naszego zdrowia, np.:żelazo- wspomaga produkcję czerwonych krwinek krwi, magnez- jego zbyt niski poziom w organizmie powoduje szybkie męczenie się oraz zaburzenia w przewodnictwie komórek nerwowych.

Ponadto: węglowodany dostarczają organizmowi niezbędnej energii, niacyna- dzięki niej uwalniana jest energia zawarta w pokarmie, flawonoidy – zatrzymują proces utleniania złego cholesterolu, podnoszą odporność organizmu i regulują skurcze mięśni, teobromina – działa jak łagodny środek moczopędny, stymuluje układ nerwowy, pobudza organizm, fenylotylamina -należy do grupy endorfin, które odpowiadają za pozytywny nastrój i pozytywne stany emocjonalne oraz za pobudzenie organizmu. Właściwości czekolady maja zbawienny wpływ nie tylko w przypadku stanu fizycznego organizmu, ale również psychicznego.

Dzienne spożycie ok. 1/3 gorzkiej tabliczki czekolady nie jest złe dla naszego organizmu, a wręcz zapobiega ona rozwojowi chorób serca, dzięki zawartym w niej przeciwutleniaczom. Wysoki poziom przeciwutleniaczy w organizmie chroni ponadto przed nowotworami. W ziarnach kakaowych znajdują się antyoksydanty, które chronią nasz organizm przed wolnymi rodnikami i tym samym opóźniają proces starzenia się organizmu. Czekolada gorzka w przeciwieństwie do innych słodkości nie powoduje próchnicy zębów.

Dobrej jakości czekolada musi mieć błyszcząca, jedwabistą powierzchnie i subtelny zapach czekolady, a nie kawy. Kiedy dzieli się na kawałki, słychać charakterystyczny trzask, a powierzchnia w miejscu przełamania jest gładka. Dobra czekolada rozpływa się w ustach, pozostawiając na długo cierpki posmak z nutą słodyczy. Dla wielu osób jedynym z kluczowych kryteriów przy wyborze tabliczki czekolady jest zawartość kakao, ale nie zawsze ma to sens. Zawartość kakao mówi nam jedynie o ilości kakao, nie mówi natomiast nic o jego jakości, gatunku, sposobie fermentacji, prażenia, długości konszowania. Nie ma realnego związku między procentem kakao, a aromatem, teksturą i smakiem czekolady. Ze względu na gatunek i jakość ziaren czekolada z 80% kakao może wydawać się słodsza od niektórych 70%. Czekolada 99% może być niejadalna albo być w małych ilościach całkiem ciekawym doświadczeniem. Wg mnie najlepszą czekoladą jest Amedei Porcelana.

Etam (biustonosz) – cena 114,90 zł.

Wydaje mi się, że nie muszę już nikogo przekonywać do codziennego spożywania czekolady ponieważ:
-jedzenie gorzkiej czekolady zmniejsza ryzyko zawału serca, wzmacnia Twoje serce,
-sprawia, że nie czujesz głodu,
-pomaga walczyć z cukrzycą,
-posiada dziękczynne działanie dla twojej skóry,
-pomaga uspokoić kaszel,
-pomaga poprawić twój nastrój,
-poprawia krążenie krwi w organizmie,
-znacząco poprawia twój wzrok,
-czekolada może pobudzić twoją inteligencję

Życzę Smacznego!

CZYM MOŻE OBDAROWAĆ NAS MIKOŁAJ?

Mikołaj zbliża się wielkimi krokami, to czas najwyższy zastanowić się nad prezentami. Zdarza się, że prezenty kupujemy w ostatniej chwili, często nietrafione. Jak nie popełnić tego błędu?
Aktualnie, mamy szeroki wybór produktów, ale kupując w ostatniej chwili, skupiamy się na szybkim dokonaniu zakupu, nie zastanawiając się nad przydatnością.

Mam nadzieję, że znajdziecie u mnie inspiracje na zakup prezentu, bez względu na to dla kogo. Oto moja lista:
1. KSIĄŻKA – jeżeli ktoś lubi czytać, to jak najbardziej, musicie jednak wiedzieć jaki gatunek literacki lubi dana osoba.
2. BIELIZNA – czy to z motywem świątecznym, czy uniwersalna, zawsze robi pozytywne wrażenie: koszulka do spania, piżama, figi czy bokserki z reniferem.
3. PŁYTA – ponieważ każdy lubi słuchać dobrej muzyki.

4. Z ubrań to: SZALIK, CZAPKA, RĘKAWICZKI, APASZKA to tak, ale raczej nic poza tym, swetry, koszulki to sprawa indywidualna (sama doświadczyłam taki nietrafiony prezent np. nieprzydatny sweter, który przez lata leży na dnie szafy).
5. Trafionym upominkiem mogą być również, dobrej jakości SKARPETKI np. narciarskie czy snowboardowe – które zawsze się przydają.
6. Dobry BALSAM DO CIAŁA i KREM DO RĄK.

OYSHO (biustonosz) – cena 79,90 zł.

7. TREPY – damskie, męskie (zabawne).
8. Szlachetne gatunki HERBAT, rozgrzewające w ozdobnych opakowaniach, dobra KAWA.
9. BILETY na KONCERT, do TEATRU, EVENTY.
10.Oryginalne SŁODYCZE.

Życzę udanych zakupów i samych trafionych prezentów 😉

SPRAWDZONE DOMOWE SPOSOBY NA PRZEZIĘBIENIE.

1. IMBIR – jest niezwykle ceniony, za swoje właściwości lecznicze, pomaga przy infekcji górnych dróg oddechowych, kaszlu oraz zapaleniu oskrzeli.
2. CZOSNEK – jest naturalnym antybiotykiem, hamuje rozwój bakterii, zwalcza infekcje, obniża ciśnienie krwi, wystarczy zjadać tylko jeden ząbek czosnku dziennie, by w krótkim czasie ocenić jego zbawienny wpływ na zdrowie.
3. MIÓD – wzmacnia serce, koi nerwy, ożywia mózg, goi rany, ma właściwości antybakteryjne i niektóre bakterie zwalcza lepiej niż antybiotyk. Ponadto, miód zawiera duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo oraz witaminy: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy.

4. SOK Z MALIN – jest znakomitym środkiem przeciwgorączkowym, ponieważ pobudza czynność gruczołów potowych, a pot parując ze skóry – powoduje obniżenie temperatury. Przetwory z liści i owoców malin od dawna są stosowane w celu zwalczania gorączki w przebiegu wirusowych i bakteryjnych chorób np. grypy czy przeziębieniu.
5. CYTRYNA – wzmacnia odporność organizmu na przeziębienia, grypę i sezonowe infekcje. Cytryna przyśpiesza również samooczyszczanie organizmu.
6. SOK Z CEBULI – dobry na kaszel. Cebula bogata jest w substancje bakteriobójcze i witaminę C, dzięki temu dobra jest na przeziębienie i poprawia odporność.

ETAM (spodenki)- cena 59,00 zł, koszulka – 119,00 zł.

7. SOK Z ARONII – pomaga bronić się przed chorobami, także tymi najgroźniejszymi: rakiem i miażdżycą.
8. MLEKO Z MIODEM, MASŁEM I CZOSNKIEM – to mikstura, która dzięki bogactwu zawartych w niej witamin, minerałów i substancji antybakteryjnych, pozwala na skuteczną walkę z pierwszymi objawami przeziębienia.
9. SÓL MORSKA – to lek na ból gardła, dzięki właściwościom antybakteryjnym, skutecznie rozprawi się z infekcjami.

Tegoroczna odmiana wirusa jest cięższa, bardziej dokuczliwa, ponieważ nie jest go łatwo zwalczyć i trwa dłużej niż zwykle, nawet do 10 dni. Dlatego wszystkim polecam profilaktyczne spożywanie w/w produktów, by nie dać się wirusowi.

Życzę dużo Zdrowia!

KOLORY – EKSPRESJA CZŁOWIEKA.

Nigdy nie zastanawiałam się i nie miałam świadomości, jak duży wpływ na nasze życie mają kolory, z tego że świat kolorów to wibrująca energia, która ma istotny wpływ na nasze zdrowie, emocje czy zachowanie. Niektórzy całe życie chodzą w czarno-szaro-beżowych ubraniach, a inni tętnią kolorami od stóp do głów. Tak samo traktujemy nasze domy, mieszkania, wybieramy dla nich stosowną kolorystykę albo decydujemy się na zwariowany, odważny kolorystycznie wystrój.

Wybierane kolory w pewnym stopniu odzwierciedlają naszą osobowość, emocje i kondycje psychiczną. J.Goethe jako jeden z pierwszych w Europie opisał wpływ kolorów na ludzka psychikę, poprzez szereg badań w książce „Nauka o kolorach”, a w 1903r. Nels Ryberg Finsen otrzymał nagrodę nobla dzięki swojemu odkryciu leczenia gruźlicy i różnych problemów skórnych przy użyciu lampy ultrafioletowej.

Oko ludzkie wykazuje różny stopień wrażliwości na określoną barwę. Mózg, odnotowuje kolor który widzimy, wysyła sygnały do odpowiednich gruczołów dokrewnych w formie neuroprzekaźnika. Wywołuje to w dalszej kolejności reakcję hormonalną (hormony działają na narządy wewnętrzne). Czyli od interpretacji naszego mózgu zależy jak dany kolor wpłynie na nasze zdrowie.

Badania udowodniły, że aby uzyskać odpowiedni efekt leczniczy wystarczy dostarczyć właściwy kolor używając w tym celu konkretnego: ubioru, koloru ścian, pościeli, kąpieli, dodatków w pomieszczeniach, kwiatów, pożywienia itd. oraz naświetlać określone części ciała odpowiednim kolorem. Barwy mają bardzo duży wpływ na komórki ciała np. ich wzrost, gdyż zmieniają prędkość poruszania się elektronów w każdym żywym organizmie. Kolory oddziałują na nas zarówno przez skórę, narząd wzroku jak i jedzenie (dlatego również osoby niewidome podlegają terapeutycznemu działaniu).

A poniżej przedstawiam w skrócie znaczenie kolorów i ich wpływ na samopoczucie:
ZIELONY – spokój, harmonia, równowaga wewnętrzna, natura,
NIEBIESKI – świeżość, przestrzeń, spokój,
FIOLETOWY – spokój, relaks, emocje,
RÓŻOWY – optymizm, radość,
ŻÓŁTY – radość, ciepło, pewność siebie,
POMARAŃCZOWY – ciepło, bezpieczeństwo, inspiracja,
CZERWONY – witalność, aktywność,
ZŁOTY – mądrość, odwaga,
SZARY – ochrona, wyciszenie,
BRĄZOWY – stabilność, wiedza,
BIAŁY – intuicja, ochrona,
CZARNY – pewność siebie, tajemniczość.

SASSA (biustonosz) – cena 134,00 zł.

Ciekawe, że jak byłam dzieckiem, podobał mi się różowy, taki jak tu na tych zdjęciach, teraz wolę odcienie niebieskiego, złota, jasne kolory, a za czarnym nigdy nie przepadałam, no chyba że byłaby to czarna koronka. 😉
W pochmurny dzień warto mieć w mieszkaniu kolorowe kwiaty.
Pozdrawiam. 😉

CZY W DZISIEJSZYCH CZASACH WRAŻLIWOŚĆ MOŻE BYĆ CIĘŻAREM?

Dziś kobieta „pożądana” potrafi rozpychać się łokciami, jest mistrzynią ciętej riposty, jeździ co najmniej jak Robert Kubica 😉 i roztacza wokół siebie zapach zwycięstwa. Niewiele zresztą różni się od współczesnego męskiego obiektu westchnień, prócz tego, że ten ostatni nie przyswoił sobie jeszcze sztuki rodzenia dzieci.

A co, jeśli tak nie jest? Jeśli owe łokcie jakoś ciągle nie służą do rozpychania, gdy brakuje słów i cięta riposta najczęściej niewypowiedziana zawisa na końcu języka, na drodze raz po raz wygrywa się zawody, ale na kierowcę najbardziej ustępliwego, a zapach zwycięstwa roznosi się – tak, ale zwykle od innych?

Wrażliwość może być ciężarem, jeśli w parze z nią idzie brak podstawowych mechanizmów obronnych, skazujemy sami siebie na nieustanne cierpienie. Faktem jest, że trzeba nauczyć się chronić tę miękkość w sobie, bo człowiek ciągle raniony nie jest w stanie dobrze funkcjonować. A jest czego bronić, bowiem – jak każdy kij ma dwa końce – wrażliwość to także ogromny skarb. A co takiego mają wrażliwcy, czego mogą im zazdrościć gruboskórni?

PLEASURE STATE (biustonosz) – cena 620,00 zł.

„SZÓSTY ZMYSŁ” – EMPATIA – osoby wrażliwe charakteryzują się wysoką empatią, potrafią odczytywać prawdziwe uczucia innych, widzą prawdziwą twarz człowieka. Dzięki temu, że wrażliwcy już na starcie prawidłowo oceniają z kim mają do czynienia, tworzą trwalsze, głębsze i bardziej satysfakcjonujące relacje.
PEŁNE ZAANGAŻOWANIE – faktem jest, że osoby wrażliwe bardziej się wszystkim przejmują, ale ponieważ dotyczy to każdej sfery, także zawodowej, w tym temacie wychodzą na plus prze osobami, które mają do rzeczywistości podejście „na luzie”. Wrażliwcy są dokładniejsi, bardziej wobec siebie wymagający i bardziej staranni.

RADOŚĆ NA MAXA – osoby wrażliwe wszystko mocniej odczuwają. O ile w przypadku uczuć trudnych do przeżywania może to być uciążliwe, o tyle prawdziwą gratyfikacją jest intensywniejsze doświadczenie stanów pozytywnych: radości, spełnienia, satysfakcji, zrozumienia, bezpieczeństwa, spokoju… Podobnie jest z pięknem i czerpaniem przyjemności z obcowania ze sztuką czy naturą.

Nie ma co ukrywać, że wrażliwość jest darem, nie da się jej zdobyć, wyuczyć, wypracować. Albo się ją ma, albo nie. I nierzadko, lepiej jednak ją mieć. A wracając do tytułowego pytania: wydaje mi się że może być ciężarem, jeżeli brakuje poczucia własnej wartości.

Pozdrawiam Serdecznie i życzę udanego weekendu 😉

SŁODKA PUŁAPKA.

Obecnie nasza świadomość zdrowego odżywiania jest coraz większa i chyba już nikt nie ma wątpliwości, jak spożywany nadmiar cukru wywiera silny negatywny efekt na cały nasz organizm, w tym na funkcjonowanie mózgu, powoduje senność i drastyczny spadek zdolności oceny i zapamiętywania.

Ale ze wszystkich cukrów to fruktoza jest najbardziej szkodliwa, bo znacznie silniej niż choćby glukoza pobudza apetyt. A sama fruktoza to cukier prosty, który w naturze można znaleźć w owocach (cukier owocowy), sokach owocowych i miodzie. Poza tym fruktoza występuje w postaci sacharozy, czyli białego cukru spożywczego (składa się na niego razem z glukozą) oraz syropu glukozowo-fruktozowego, znanego także jako kukurydziany (fruktoza składa się na niego w 42%), który znajduje się w składzie praktycznie każdego produktu – od cukierków, napojów gazowanych, ketchupie, jogurtach, serów, konserw, po chleb i wędliny. Niestety ten cukier owocowy, często jest ukryty w produktach z dodatkami oznaczonymi na etykiecie symbolem „E”.

Szczególnie dużo jest jej w produktach odtłuszczonych, czyli zachwalanych jako zdrowe. Bo dzięki niej zachowują one walory smakowe. Fruktoza jest tak samo kaloryczna, jak biały cukier – 100 g = 400 kcal, jednak jest prawie 2 razy od niego słodsza. Oznacza to, że zużywa się jej dwa razy mniej (czyli teoretycznie dostarcza się dwa razy mniej kalorii), aby osiągnąć ten sam efekt słodkości, jaki daje cukier. Dlaczego więc fruktoza sprzyja tyciu?

OYSHO (biustonosz) – cena 89,90 zł.

Fruktoza nie stymuluje wydzielania insuliny w organizmie, a co za tym idzie – nie dochodzi do produkcji leptyny. Poziom tego ostatniego hormonu w organizmie cały czas jest niski, co zaburza odczucie głodu – cały czas ma się niepohamowany apetyt, zwłaszcza na słodkie, wysokoenergetyczne produkty. Nadmiar fruktozy zakłóca komunikację miedzy komórkami w mózgu i sprzyja gromadzeniu się w nim toksycznych substancji. To dlatego po zjedzeniu batonika ma się ochotę na jeszcze jeden, a potem na dwa kolejne. W związku z tym im większe spożycie fruktozy, tym większy apetyt.

Wytwórcy żywności pokochali ją także dlatego, że bardzo niewiele kosztuje i jest dużo wygodniejsza w zastosowaniu przemysłowym niż cukier z buraka czy trzciny. Fruktozę otrzymuję się z taniej kukurydzy. Powstaje wówczas syrop glukozowo-fruktozowy, który zawiera głównie fruktozę i nieco mniej glukozy. Fruktoza jest trudno przyswajalna i jest metabolizowana w wątrobie i jej nadmiar szybko prowadzi do otyłości. Glukoza zaś jest wykorzystywana przez wszystkie komórki organizmu. To ona jest zamieniana na energię w mięśniach. Potrzebuje jej też mózg, by móc pracować.

Fruktoza jest szkodliwa dla naszego organizmu, ale tylko wtedy, gdy jest spożywana w dużych ilościach, dlatego jej szkodliwość nie dotyczy owoców. Aby sobie zaszkodzić, trzeba jeść kilogramy. W dodatku w owocach znajdziemy rozwodnioną fruktozę, dlatego nie zawierają one tak dużego jej stężenia. Ponadto owoce zawierają mnóstwo błonnika, który pozwala szybciej wydalać pokarmy i nie dopuszcza do odkładania się szkodliwych substancji.

A producenci zaczęli wykorzystywać fruktozę, ponieważ jest to tańsze, łatwiejsze, bardziej wydajne, a niektóre produkty spożywcze z dodatkiem syropów są bardziej atrakcyjne sensorycznie i niestety fruktoza stosowana jest również w produktach dla osób chorych na cukrzycę. Musimy więc mieć świadomość że producenci maksymalizują swoje zyski nie zawsze zwracają uwagę na szkodliwe właściwości dla nas.

TAK MAŁY WYSIŁEK, A DUŻO KORZYŚCI!

Jeszcze jakieś dwa miesiące temu, nie zdawałam sobie z tego sprawy, że aronia jest tak wyjątkową rośliną. Sama otrzymałam sok z aronii w prezencie na moje częste przeziębienia. Profilaktycznie zaczęłam pić sok codziennie i muszę potwierdzić to co przeczytałam o owocach aronii, że ma niesamowite właściwości.

Między innymi posiada silne właściwości antyoksydacyjne, które przeciwdziałają wolnym rodnikom. Korzystnie wpływa na wygląd włosów, skóry i paznokci, działa przeciwzmarszczkowo, hamuje procesy starzenia się. Zawiera dużą dawkę witaminy C, E, B, P, prowitaminę A oraz kwasu foliowego.

UNDIZ (biustonosz) – cena 49,90 zł.

Przeczytałam również, że posiada właściwości obniżające ciśnienie krwi. Owoce aronii i ich przetwory wspomagają także, usuwanie z organizmu szkodliwych metali ciężkich, takie jak ołów, które gromadzą się w organizmie z powodu zanieczyszczonego środowiska.

Opóźnia postępowanie chorób oczu, takich jak jaskra, zaćma. W aronii są związki jak antocyjany które, regenerują barwnik na siatkówce wpływający na ostrość widzenia. Dlatego jest rewelacyjna dla osób pracujących przy komputerze, a szczególnie dla blogerów, gdyż oprócz regeneracji narządu wzroku, niweluje szkodliwe skutki promieniowania monitorów.

I tym bardziej że, na co dzień często zapominamy o naszych oczach, a nie od dziś wiadomo, że lepiej jest zapobiegać chorobom, niż je leczyć ;). Nie wiedziałam też, że aronia czarno-owocowa jest uprawiana w Polsce na skalę przemysłową, z niemal 90% udziałem w światowych zbiorach. Większość zbiorów trafia na eksport.

W Polsce, niestety owoc ten nie jest zbyt popularny, głównie z braku odpowiedniej promocji, ale ja już się do niej przekonałam, zachęcam również i Ciebie do spróbowania soku, dżemu, czy wina z aronii. Najbardziej smakuje mi mus z aronii z miodem.

Smacznego!

NIGDY NIE RODZI SIĘ „BYLE KTO”.

Kompleksy! – Rozmawiając ze znajomymi, nie zdawałam sobie sprawy jak duży jest to problem społeczny i jak bardzo ogranicza życie niektórych ludzi. A są przecież wytworem naszej psychiki i polega na zaburzonym sposobie myślenia na swój temat. Kompleks wywołuje lęk, niepokój, wstyd, poczucie niedopasowania społecznego, poczucie bycie „gorszym” i niezasługującym na szczęście.

Ze względu na niemożność sprostania własnym ambicjom, marzeniom i aspiracji, człowiek czuje, że nie dorasta do wyznaczonego przez siebie ideału. Kompleks wiąże się zwykle z obniżeniem nastroju. Koncentracja na wadach i słabych stronach wpływa na niskie poczucie własnej wartości. Spada satysfakcja z życia, nie cieszą drobne przyjemności, a świat widzi się w odcieniach szarości. Kompleksy najczęściej dotyczą wyglądu, urody, pozycji społecznej, grubości portfela, braku pewnych zdolności lub umiejętności.

Małe dzieci nie maja kompleksów, nie są świadome siebie i jeszcze nie porównują się wzajemnie, ale już nieco starsze nie mają ” hamulców” i często osądzają po wyglądzie tych którzy w jakiś sposób się wyróżniają np.: dzieci otyłe, noszące okulary, piegowate, niskie, wysokie. Jeśli chcą kogoś wykluczyć pokazują palcami, wyśmiewają, obgadują. Kompleksy z tego okresu są najtrwalsze.

OYSHO (biustonosz) – cena 89,90 zł.

A to co sprzyja poczuciu pewności siebie, to poczucie bezpieczeństwa w domu oraz bezwarunkowa miłość rodziców. Obserwujemy wszystko i wszystkich, dostrzegamy sukcesy innych, dla jednych jest to podstawą do nauki, motywuje do dążenia do celu, jednak drudzy widząc sukcesy innych, czują że nigdy im nie dorównają, a stąd już prosta droga do kompleksu.
Każdy człowiek jest niepowtarzalny i w tym tkwi jego piękno i wielkość. Nie „powłoka zewnętrza” decyduje o wartości człowieka, dlatego ciężko mi jest porównywać się do kogokolwiek, bo nikt nie jest mną i dlaczego ten „ktoś” miałby być wyznacznikiem „mnie” ?

Nie chce żeby ktoś mnie ograniczał, tak więc doceń swoje piękne wnętrze i to że jesteś wyjątkowy, bo nie ma na świecie takiego drugiego człowieka, jak Ty. Tu przy kompleksach, wydaje mi się, że bardziej chodzi o to żeby poznać swoje zalety, ale też i wady, poznać siebie i znaleźć cel w życiu w którym można wykorzystać te swoje zalety. Bo tak małe niedoskonałości stają się centralnym problemem, od którego nie sposób się oderwać. Człowiek zaczyna robić „z igły widły”.

Kompleksy często zabijają w nas radość z życia, ale pocieszające jest to, że się z nich wyrasta!

Pozdrawiam 😉

PAZNOKCIE ŻELOWE, HYBRYDOWE, AKRYLOWE TYTANOWE – JAKIE WYBRAĆ?

Manicure akrylowy, żelowy, hybrydowy, aksamitny – sposobów na piękne paznokcie jest wiele, ale czy jest to zdrowe?
Słyszałyście o trujących akrylach, osłabionych płytkach paznokci – poprzez spiłowywanie ich, źle zdezynfekowanych przyrządach do manicure oraz słabo wyszkolonych stylistkach paznokci?

Jest tego trochę. Ponieważ nie wszystkie możemy cieszyć się naturalną ładną płytką paznokci, po przeanalizowaniu dostępnych metod malowania paznokci, wydaje mi się, że lakier hybrydowy posiada najmniej wad, a który w efekcie końcowym daje naturalny wygląd oraz trwałość. Niezwykle błyszczące wykończenie, nie ulega zmatowieniu i nie odpryskuje. Jednak uważam, że największą zaletą manicure hybrydowego jest jego znikoma ingerencja w płytkę paznokcia. Lakier hybrydowy to połączenie najlepszych cech lakieru oraz żelu. Nakładany jest cienką warstwą jak lakier bez konieczności piłowania płytki paznokcia przed jego nałożeniem, jak również podczas jego ściągania.

Następnie dzięki utwardzaniu w świetle UV nabiera trwałości i wysokiego połysku jak żel. Jest bezzapachowy i nieścieralny. Nie trzeba czekać aż zaschnie, co jest wadą tradycyjnego lakieru. Ile czasu wymaga manicure hybrydowy? – podobno ok. 1-1,5 godz., w zależności czy nakładamy jeden kolor, french, ombre czy innego typu zdobienie. Utrzymuje się ok. 2 tygodni (w 3 tygodniu widoczny jest już odrost paznokcia). Aktualnie można już znaleźć takie lakiery hybrydowe, które nie zawierają szkodliwych związków jak: toluen, aldehyd czy znany plastyfikator ftalan dibutylu. Zmywamy go specjalnym płynem na bazie acetonu.

Pamiętajmy że, w manicure hybrydowym nie piłujemy lakieru i nie moczymy długotrwale palców w acetonie. Są to błędne, a wręcz niedopuszczalne metody, które mogą doprowadzić do zniszczenia i osłabienia płytki paznokcia.
Hm… ja akurat uważam, że paznokcie nie są warte mojej uwagi dłużej niż 5 minut. Zawsze miałam zdrowe paznokcie i nieproblematyczne, jednak wiem, że i te problematyczne, poprzez stosowanie odpowiednich odżywek można doprowadzić do stanu własnego zadowolenia.

Pozdrawiam i życzę udanego wakacyjnego weekendu!

JAKIE LODY LUBICIE?

Dobrze zmrożone, słodkie, kwaskowe czy orzeźwiające sorbety? O klasycznym smaku waniliowym, czekoladowym, truskawkowym czy nowe smaki lawendowe, buraczane, koperkowe? Od kilku tygodni mamy naprawdę upalne dni w stolicy. Wiadomo najlepiej przetrwać ten upał nad wodą, kiedy to woda chłodzi nas od zewnątrz, ale jeżeli nie mamy takiej możliwości przyjemnie jest wybrać się na lody.

Ponieważ nie wszystkie lody są pyszne, wskażę kilka miejsc w Warszawie, gdzie smakują mi one wyśmienicie. Dla mnie na pierwszym miejscu jest lodziarnia „TŁUSTY KOTEK”, przy ul. Hożej 51. Produkcja lodów odbywa się tu na bieżąco na podstawie autorskich receptur. A specjalnością zakładu są waflowe rurki – wypełnione lodami. Na drugim miejscu jest lodziarnia „BEZA-KRÓWKA”.

Nr trzy to lody naturalne „IL CONO”, przy Al. Komisji Edukacji Narodowej 11 i w tej lodziarni moim ulubionym smakiem jest pistacja. Numer cztery to „SUCRE” przy ul. Mokotowskiej 12 i te lody naturalne wpadają na Lodowa Mapę Polski przede wszystkim za sprawą smaku o nazwie „solony karmel”, ten smak jest doskonały. I nie znam nikogo, komu by ten smak nie smakował, ale malinowe również nie są gorsze – polecam!

Nr 5 to „LIMONI CANTERI”. Ta lodziarnia jako jedna z pierwszych zaczęła wprowadzać bardzo nietypowe smaki lodów typu: koperkowe, marchewkowe czy marcepan. Smak „ogórek z cytryną” jest trochę dziwny, ale ciekawy, za to smak śmietankowy tu jest najlepszy – nie za słodki, kremowy – uwielbiam!
Numer 6 to „JEDNOROŻEC” – lody tradycyjne. Nazwa lodziarni zobowiązuje, każda porcja jest serwowana z małym różkiem, przypominającym róg jednorożca – jeżeli jestem w pobliżu to chętnie je kupuję. Ja osobiście czasami sama przygotowuję lody bananowe.

OYSHO (biustonosz) – cena 89,90 zł.

Są pyszne, zdrowe i proste w przygotowaniu: potrzebne są bardzo dojrzałe banany (wtedy są słodsze), które obieram i kroję w talarki, następnie mrożę w zamrażarce. Po jakimś czasie dobrze zmrożone blenduje i już są prawie gotowe, wykładam do pucharków i posypuje startą czekoladą, mniam!

Smacznego! 😉